Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2010

Dystans całkowity:246.00 km (w terenie 80.00 km; 32.52%)
Czas w ruchu:13:41
Średnia prędkość:17.98 km/h
Maksymalna prędkość:55.00 km/h
Suma podjazdów:2220 m
Maks. tętno maksymalne:186 (97 %)
Maks. tętno średnie:161 (84 %)
Suma kalorii:13690 kcal
Liczba aktywności:7
Średnio na aktywność:35.14 km i 1h 57m
Więcej statystyk

UpHill Odrodzenie 1236 m n.p.m.

Sobota, 21 sierpnia 2010 · Komentarze(0)
HZ: 9% 18:47 | FZ: 16% 32:11 | PZ: 69% 2:13:05
Lekko nie było :) Ściana konkretna.
2 małe postoje po 2 minuty.
Gorąco polecam ten podjazd, coś pięknego. Niestety nie udało mi się zrealizować planu w 100% i zaliczyć Śnieżnych Kotłów i Szrenicy. Zakaz i zbyt dużo turystów na szlakach :( Zjechałem za to nawet ciekawą trasą Czarnym Szlakiem do Jagniątkowa.

Karkonosze Odrodzenie 1236 m n.p.m. © siwex

Karkonosze Odrodzenie 1236 m n.p.m. - czeska strona © siwex

Odrodzenie - hotel na szczycie z kortami i można od czeskiej strony wjechać samochodem a u nas co? KPN !! © siwex

Odrodzenie - Blade na szczycie © siwex

Czarny szlak - Odrodzenie - Jagniątków © siwex

BikeMaraton 2010 - JELENIA GÓRA - Mistrzostwa Polski

Sobota, 14 sierpnia 2010 · Komentarze(3)
Wynik: OPEN 313/386 ||| M3 107/116
HZ - 0%
FZ - 7% 21:39
PZ - 90% 4:23:33
Miejsce: 313 OPEN/390 Kat M3: 107
Cieniutko Cieniutko, wstyd się przyznać ale wysiadły mi akumulatory.
Trasa świetna, bardzo wymagająca, techniczna a dodatkowo błoto zrobiło swoje i podniosło poziom trudności znacznie wyżej. Po takim błocie jeszcze się nie ścigałem ale zabawa była naprawdę świetna.
Problemy:
- 2 razy musiałem czyścić hamulce - tak były zawalone błotem, że koło praktycznie się nie kręciło.
- napęd po 50km był koszmarnie zawalony i pracował tak jak mu się podobało :) - czyli zupełnie inaczej jak ja bym tego chciał.
- a reszta to takie problemy jak miał każdy - zawalone okulary przez które nic nie widać(2 razy czyściłem w strumieniu - ale to było bez sensu), bez okularów jeszcze gorzej :)
- no i wysiadłem naprawdę, zabrakło mocy, błoto było koszmarnie wymęczające.

Ale trasa naprawdę świetna, godna w 100% MP a zabawa w błocie cóż sam miodzik, uwielbiam to - to jest właśnie MTB :)))
W domu jest co robić po takim maratonie, rower umyty na myjce jakoś wygląda ale strach pomyśleć jak pracuje. I żona miała co robić, cały strój i buty uwalone niemiłosiernie - chwała małżonce, że się tym zajęła :)


Start z Placu Ratuszowego - na pierwszy zakręcie byłem 3 (oczywiście z mojego sektora). Foto dzięki http://picasaweb.google.pl/Tadeusz2642 - dzięki wielkie.

Ostatni zjazd. Foto dzięki http://picasaweb.google.pl/tomektb2010.2 - dzięki wielkie.

Ostatnia prosta przed metą.

Meta

Takie tam 20km

Niedziela, 8 sierpnia 2010 · Komentarze(3)
niestety założony nowy łańcuch i bardzo spokojna jazda bez naciskania bo niestety kaseta już nie przyjmuje nowego łańcucha :( Kolejne koszty