Pierd***ny piątek !!
Piątek, 8 października 2010
· Komentarze(0)
Kategoria Zwykłe kręcenie
Po 8 km zgubiłem bezprzewodowy czujnik prędkości od licznika DTS :(. Poszukiwania okazały się bezskuteczne. Po 30 minutach machnąłem ręką i poleciałem dalej.
Po około 1,5 na czystym asfalcie złapałem kapcia - tym razem na tyle. I 4 km do domu z buta. Dodam tylko, że 2 raz w tym sezonie nie wziąłem zapasu i 2 raz (oprócz maratonu) złapałem gumę.
Nabyłem chmielowy napój, pijąc boski trunek, podążyłem w kierunku domu.
A trzeba było jak człowiek pracy walnąć się po obiedzie na drzemkę!
Po około 1,5 na czystym asfalcie złapałem kapcia - tym razem na tyle. I 4 km do domu z buta. Dodam tylko, że 2 raz w tym sezonie nie wziąłem zapasu i 2 raz (oprócz maratonu) złapałem gumę.
Nabyłem chmielowy napój, pijąc boski trunek, podążyłem w kierunku domu.
A trzeba było jak człowiek pracy walnąć się po obiedzie na drzemkę!


