Komentarze (2)

jak były zawody to najlepszy wjechał chyba w 9 min. Tylko oni śmigali krótszy dystans, więc od mojego czasu trzeba by odjąć około 6minut (bo tyle dojeżdżam do ich startu) no i chłopaki wjeżdżali na kolarkach a ja na klockach 2,25 :)
Ale będę walczył, 30 sekund w przeciągu miesiąca powinienem urwać a więcej może we wrześniu.
Wjechałbyś szybciej ;)

siwex 08:16 środa, 16 czerwca 2010

Znam ten ból, jak człowiek dochodzi do swojego górnego progu i dalej już jest bardzo ciężko. ;)
Ciekawe po jakim czasie ja bym wjechał ;)

Maks 07:35 środa, 16 czerwca 2010
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa jlrek

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]